Jak utrzymać szklarnię w dobrej formie, nawet gdy na zewnątrz mróz.
Dlaczego zimą w szklarni najgroźniejsza bywa… woda
Zimą w szklarni łatwo o nadmiar wilgoci, zwłaszcza w słoneczne dni, gdy temperatura na chwilę rośnie. Skraplająca się para wodna to prosta droga do pleśni i chorób grzybowych. Dlatego klucz to regularna, krótka wentylacja, zamiast „duszenia” roślin w cieple.
Wentylacja: krótko, ale często
Najlepiej wietrzyć w południe, gdy jest najcieplej. Wystarczy kilka minut uchylenia drzwi lub okna, żeby wypuścić parę wodną bez dramatycznej utraty temperatury. Jeśli masz termometr i higrometr, ustaw sobie prostą zasadę: gdy wilgotność długo trzyma się wysoko, wietrz częściej.
- Wietrz w środku dnia, nie rano i nie wieczorem.
- Nie rób przeciągu - lepiej delikatna wymiana powietrza.
- Usuwaj mokre liście i resztki roślin, bo to „bufet” dla pleśni.
Ocieplenie bez wielkich kosztów
Jeśli chcesz zimą utrzymać rośliny w lepszych warunkach, zacznij od podstaw: uszczelnienia szczelin i prostego docieplenia. Często wystarcza folia bąbelkowa lub panele izolacyjne w newralgicznych miejscach. Dodatkowo warto rozważyć pojemniki z wodą jako „magazyn” ciepła - w dzień się nagrzewają, w nocy oddają temperaturę.
Podlewanie zimą: mniej znaczy lepiej
Zimą rośliny rosną wolniej, więc ich zapotrzebowanie na wodę spada. Podlewaj rzadziej i obserwuj podłoże. Jeśli ziemia długo jest mokra, to sygnał, że trzeba ograniczyć podlewanie i poprawić cyrkulację powietrza.